Pokazywanie postów oznaczonych etykietą urodziny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą urodziny. Pokaż wszystkie posty

19.05.2013

Żelki i sówki, czyli świętuję ćwierćwiecze

Witajcie moi drodzy! :) 

Na wstępie tego posta, chciałabym Wam zdradzić moją wielką słabość. Od dłuższego już czasu są nią żelki w każdej postaci, kształcie, smaku i zapachu :) Ogólnie lubię wszystko co słodkie, ale ten rodzaj słodyczy po prostu ubóstwiam i z całą pewnością można nazwać mnie "żelkowym potworem" ;) Pisałam już w jednym z poprzednich wpisów (---> klik), że dostaję je przy wielu ważniejszych okazjach w życiu (np. zaręczyny czy absolutorium - zamiast typowych kwiatów). 

Tak też stało się i tym razem, przy okazji moich urodzin. Od koleżanek z pracy dostałam śliczne pudełko z sówką, wypełnione żelkowymi paczuszkami. 
Dodatkowo od narzeczonego dostałam piękną dużą torbę na ramię (myślę pokazać ją Wam w którymś z kolejnych wpisów), również pełną żelków (chyba z 8 paczek w niej było). Śmiejemy się z nim, że nasz ślubny tort też będzie musiał nawiązywać do tego trendu :)

A żeby tego było mało, jeszcze przed urodzinami wymyśliłam sobie, że swój tort na ćwierćwiecze zrobię właśnie z moimi ulubionymi żelkami. Samo techniczne wykonanie tortu nie sprawiło mi trudności (przełożenie zwykłego biszkoptu dżemem malinowym i bita śmietaną o takim samym smaku, a następnie obłożenie go tą samą masą na wierzchu). Gorzej było z ułożeniem dekoracji: chyba miałam za dużo żelkowych paczek, bo nie mogłam się zdecydować, które ostatecznie wylądują na szczycie mojego dzieła ;) W konsekwencji na torcie znalazło się tyle żelków, ile się na nim zmieściło. Efekt końcowy bardzo mi się spodobał, choć siostra stwierdziła, że tort wyszedł trochę w stylu "Hello Kitty" :P Też tak myślicie? :)
Moje 25 urodziny zapamiętam na pewno na długo, nie tylko ze względu na motyw żelkowy. Wyjątkowym aspektem było również to, że w konsekwencji miałam dwa torty. Moja siostrzyczka zrobiła mi niespodziankę i przygotowała drugi, także z symbolicznym elementem - sówką ;)

Torcik, a w zasadzie małe dzieło sztuki od siostry. Piękna ta moja sówka imprezówka, nie? :)
A na koniec: świetna rozweselająca nuta z nawiązaniem do głównego tematu ;)
Ściskam Was mocno,
Renews
Like it on facebook Follow on bloglovin' Follow on Google + Image Map